Ekspertka Związku Powiatów Polskich Bernadeta Skóbel, fot. ZPP
Centralny Rejestr Umów obejmie Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej, ale nie będzie prostą wyszukiwarką, w której znajdziemy informacje o zarobkach lekarzy - powiedziała PAP ekspertka Związku Powiatów Polskich Bernadeta Skóbel. Wskazała, że w CRU nie znajdą się też umowy podpisane przed 1 lipca, nawet jeśli później będą regularnie aneksowane.
1 lipca zaczyna funkcjonować Centralny Rejestr Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych (CRU). Oznacza to, że wszystkie umowy, które zawierają te jednostki, będą publikowane w jednym miejscu, a zawarte w nich dane staną się ogólnodostępne.
Na wejście w życie rejestru zwrócił w ubiegłym tygodniu uwagę premier Donald Tusk, kiedy podczas konferencji prasowej odniósł się do sprawy Warszawskiego Szpitala Południowego. Według portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w tej placówce, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w zeszłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Szef rządu powiedział, że poza przygotowanymi przez resort zdrowia przepisami, które mają pozwolić na powiązanie informacji o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia z numerem PESEL lub numerem wykonywania zawodu, w monitorowaniu płac pomoże również właśnie Centralny Rejestr Umów.
„W lipcu wchodzi ustawa, dzięki której będzie można kontrolować zarobki w SPZOZ-ach (Samodzielnych Publicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej - PAP)” - podkreślił premier.
O to, jak CRU przekłada się na system ochrony zdrowia, PAP zapytała radcę prawnego Związku Powiatów Polskich Bernadetę Skóbel.
„W rejestrze znajdą się informacje komu i na jakich zasadach są przekazywane środki publiczne w związku ze zleceniem usług czy zakupem towarów” - wyjaśniła rozmówczyni PAP.
Zaznaczyła też, że Centralny Rejestr Umów ma zwiększyć jawność wydatkowania środków publicznych. Powiedziała, że to nie oznacza, że teraz dane te są utajnione.
„Można się zwrócić do urzędu czy szpitala o udzielanie tych informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Może to zrobić każdy. Jednak po wprowadzeniu rejestru umów dostęp do tych informacji będzie znacznie łatwiejszy” - zauważyła ekspertka.
Bernadeta Skóbel podkreśliła, że rejestr umów nie był wprowadzany z myślą o Samodzielnych Publicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej. „Głównym celem regulacji była jawność finansów ministerstw, urzędów miast, czy starostw. Ustawa obejmuje SPZOZ-y, bo też są jednostkami sektora finansów publicznych” - dodała.
Regulacja nie obejmuje szpitali, które są spółkami, nawet jeśli 100 procent udziałów w spółce należy do samorządu czy administracji rządowej, bo spółki nie podlegają pod ustawę o finansach publicznych.
Jak wyjaśniła Skóbel, w rejestrze znajdą się umowy zawierane po 1 lipca 2026 roku. Jednak nie wszystkie, bo z regulacji wyłączone są umowy aneksowane.
„Jeżeli umowa z urzędem, szpitalem czy publiczną szkołą zostanie zawarta w czerwcu, a potem przez kolejnych 10 lat będzie aneksowana, to informacja o tej umowie nie znajdzie się w rejestrze” - wytłumaczyła Skóbel.
Umowy na usługi, które będą publikowane w rejestrze, będą dotyczyły umów zawieranych z firmami oraz umów zlecenia i o dzieło. Nie obejmują umów o pracę.
Rozmówczyni PAP zaznaczyła, że rejestr nie będzie prostą wyszukiwarką, w której znajdziemy informacje o zarobkach lekarzy.
„Ktoś może zawierać umowy jako osoba fizyczna, może też je zawierać przez firmy, które prowadzi. A firmy mogą być prowadzone w różnych konfiguracjach prawnych” - wyjaśniła.
Informacje o umowach zawieranych z firmami będą obejmowały nazwę, numer REGON, NIP i adres firmy. W przypadku umów zlecenia czy o dzieło - imię i nazwisko osoby.
Będzie też informacja dotyczącą wartości umowy oraz jej przedmiotu. Z rejestru nie dowiemy się natomiast, jakich dokładnie usług czy towarów tyczy się umowa. Skóbel zauważyła, że to może prowadzić do błędnych interpretacji danych.
„Załóżmy, że lekarz prowadzi spółkę, która będzie wykonywała usługi na rzecz szpitala. Ale te usługi nie będą polegały tylko na udzielaniu świadczeń przez tego lekarza, lecz jego firma będzie też zapewniać np. obsługę pielęgniarską, świadczenia innych lekarzy, udostępnienie sprzętu czy miejsca udzielania świadczeń. Wówczas w rejestrze będzie widoczne wynagrodzenie za wszystkie zakontraktowane z tym podmiotem usługi” - powiedziała Skóbel.
Źródłem informacji o zarobkach lekarzy ma być ustawa o powiązaniu informacji o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia z numerem PESEL lub numerem wykonywania zawodu (NWZ), ale te informacje - w przeciwieństwie do centralnego rejestru umów - nie będą ogólnodostępne. Dane te będzie zbierać Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) od podmiotów, które mają kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zgromadzone informacje mają posłużyć do prac analitycznych i być podstawą do kolejnych decyzji resortu zdrowia dotyczących regulacji wynagrodzeń w ochronie zdrowia. W piątek ustawa została przyjęta przez Sejm, w tym tygodniu zajmie się nią Senat.
CRU działać będzie w oparciu o ustawę o finansach publicznych. Został wprowadzony nowelizacją z 4 grudnia 2025 r. zmieniającą Kodeks karny oraz niektóre inne ustawy (w tym o finansach publicznych). Za prowadzenie strony, na której będą publikowane informacje odpowiedzialny jest Minister Finansów i Gospodarki. Rejestr dotyczy wszystkich umów zawartych po 1 lipca 2026 roku niezależnie od ich wartości.
kra/ akar/ mr/