fot. PAP/ Tomasz Wojtasik
Konieczność korzystania z prywatnego sprzętu, by zalogować się do systemu, dublowanie obowiązków podczas fazy pilotażowej a także wykorzystanie danych wrażliwych – to główne zarzuty, jakie formułują nauczyciele wobec nowej, państwowej wersji e-Dziennika, który ma zostać wprowadzony do szkół.
Centralny, bezpłatny e-Dziennik w fazie pilotażowej ma trafić do kilkudziesięciu chętnych szkół podstawowych i ponadpodstawowych w całym kraju już w roku szkolnym 2026/027. Państwowy e-Dziennik ma być narzędziem bezpłatnym i w pełni zintegrowanym z Systemem Informacji Oświatowej.
Nauczyciele nie kryją jednak zastrzeżeń związanych z funkcjonowaniem nowego rozwiązania. Argumentem, który padał najczęściej w rozmowach z pedagogami była konieczność wykorzystania prywatnego telefonu i prywatnego Wi-Fi przy dwuetapowej weryfikacji podczas logowania się do nowego systemu.
„Nowy e-Dziennik ma posiadać dwuetapową weryfikację. Nauczyciel będzie musiał wykorzystywać swoje konto w mObywatelu, a następnie specjalny kod przyjdzie na prywatny telefon. A przecież my też mamy prawo do RODO i ochrony naszych danych” – mówi w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP Joanna, nauczycielka w klasach integracyjnych szkoły podstawowej.
Na podobny problem zwraca uwagę Jerzy, nauczyciel szkoły ponadpodstawowej. „Mam dużą obawę, że trzeba będzie korzystać z własnego sprzętu. Nie mam Wi-Fi w szkole, dlaczego zatem mam płacić moim prywatnym internetem, by móc zalogować się do służbowego e-Dziennika” – argumentuje.
Na kwestię naruszenia prywatności nauczycieli przy logowaniu do nowego systemu zwróciły również uwagę nauczycielskie związki zawodowe.
„Niedopuszczalnym jest zmuszanie pracowników do używania osobistej, prywatnej tożsamości urzędowej w celu wykonywania codziennych obowiązków służbowych. Prawo pracy w tej sytuacji jest jednoznaczne, należy bezzwłocznie zakupić wszystkim uprawnionym do korzystania służbowo z e-Dziennika osobiste smartfony z dostępem do internetu” – podkreśla w swoim stanowisku nauczycielska „Solidarność”.
Związek zwraca też uwagę, że zgodnie z projektem administratorem danych edukacyjnych wprowadzanych do e-Dziennika staje się dyrektor szkoły. W sytuacji, gdy dojdzie do wycieku lub utraty danych z powodu błędu w kodzie centralnego oprogramowania pełną odpowiedzialność prawną przed UODO poniesie dyrektor szkoły.
Na ten aspekt zwraca też uwagę Związek Nauczycielstwa Polskiego.
„W ocenie ZNP skuteczne podniesienie poziomu bezpieczeństwa wymaga przede wszystkim powszechnego wdrożenia silnych mechanizmów uwierzytelniania, w tym uwierzytelniania wieloskładnikowego, oraz zapewnienia nauczycielom odpowiedniego wyposażenia służbowego umożliwiającego korzystanie z takich rozwiązań. Nie można oczekiwać od pracowników oświaty, że będą wykorzystywać do realizacji obowiązków zawodowych prywatne urządzenia lub ponosić odpowiedzialność za bezpieczeństwo systemów bez zapewnienia im odpowiednich narzędzi” – podkreśla wiceszfowa ZNP Urszula Woźniak.
Mariusz, nauczyciel przedmiotów ścisłych z 20-letnim doświadczeniem i jednocześnie trener usług elektronicznych potwierdza, że problem z dostępnością sprzętu i stabilnego łącza internetowego w szkołach jest wciąż powszechny.
„To powoduje, że wielu nauczycieli korzysta z własnego sprzętu, aby na bieżąco uzupełniać dziennik, bo pamiętajmy o tym, że w sytuacjach problemowych istotna jest dokumentacja, m.in. zaznaczenie obecności ucznia” – wskazał.
Ministerstwo edukacji odpiera zarzuty przyznając, że dobór sprzętu, na jakim pracuje nauczyciel jest kwestią organizacji danej szkoły.
„W pilotażu logowanie będzie odbywać się przez Węzeł Krajowy, czyli mechanizm wykorzystywany już przy innych usługach publicznych. Użytkownik będzie mógł wybrać jedną z dostępnych metod potwierdzenia tożsamości, np. mObywatela, Profil Zaufany, bankowość elektroniczną, e-dowód albo eID. Nie oznacza to obowiązku korzystania z prywatnego telefonu, prywatnego komputera czy prywatnej sieci Wi-Fi. To, na jakim sprzęcie i w jakiej sieci pracuje nauczyciel w szkole, jest kwestią organizacji pracy w danej placówce” – zaznacza Ewelina Gorczyca, rzeczniczka prasowa MEN.
Resort podkreślił również, że przystąpienie do pilotażu jest w pełni dobrowolne, tak samo jak korzystanie z państwowego e-Dziennika po zakończeniu okresu próbnego.
„Nie zastępujemy obowiązkowo rozwiązań, z których szkoły korzystają dzisiaj. Dajemy im bezpłatną, publiczną alternatywę” – dodaje Gorczyca.
Innym utrudnieniem, na które zwracają uwagę nauczyciele jest dublowanie ich obowiązków w fazie pilotażowej. Kadra pedagogiczna podnosi bowiem, że w fazie pilotażowej nowego e-Dziennika nadal będą obowiązywały dostępne dotychczas wersje komercyjne. A to w praktyce oznacza konieczność prowadzenia dwóch rejestrów elektronicznych.
„Podczas pilotażu czeka nas dwukrotne wprowadzanie danych. Nowy e-Dziennik to jednak przede wszystkim tworzenie czegoś, co już istnieje i dobrze działa. Pieniądze wyrzucone w błoto, i to nie małe, podczas gdy szkoła umiera w biurokracji i nadmiarze papierologii” – skarży się Piotr, nauczyciel w jednej z wrocławskich podstawówek.
Joanna ucząca w integracyjnej szkole podstawowej propozycje zmian określa jako wyzysk nauczycieli i marnowanie ich czasu potrzebnego dla coraz bardziej wymagających uwagi uczniów.
„W fazie pilotażowej przewidziano równoległe prowadzenie dwóch dzienników elektronicznych, co w praktyce prowadzi do zwiększenia obciążenia pracą pedagogów, bez zapewnienia odpowiednich narzędzi organizacyjnych i technicznych” – alarmował w lipcu Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Centralny e-dziennik z wszystkimi funkcjonalnościami miałby zacząć działać w szkołach od roku szkolnego 2027/2028. Rok wcześniej w wybranych szkołach podstawowych zostanie przeprowadzony pilotaż nowego rozwiązania. W kolejnych latach MEN planuje implementację rozwiązania również do dzienników zajęć przedszkola, świetlicy, a także dziennika indywidualnego nauczania.
Resort edukacji zakłada, że przetestowany w czasie pilotażu system zostanie w pełni udostępniony nauczycielom, rodzicom i uczniom od nowego roku szkolnego 2027/2028.
Ponadto planowana jest kolejna nowelizacja ustawy, w trakcie trwania pilotażu, uwzględniająca doświadczenia wynikające z przeprowadzanego pilotażu.
MEN wskazuje, że eDziennik będzie systemem teleinformatycznym bezpłatnym dla użytkowników, z którego będą mogły korzystać od roku szkolnego 2027/2028 wszystkie chętne publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe i ponadpodstawowe oraz szkoły artystyczne.
Decyzję o korzystaniu i rezygnacji z eDziennika będzie podejmował – tak jak obecnie w przypadku komercyjnych dzienników elektronicznych – dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym szkołę.
Centralny eDziennik będzie pozyskiwał dane bezpośrednio z Systemu Informacji Oświatowej, a ich administratorem będzie minister właściwy do spraw oświaty i wychowania.
mo/