Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Zmiana zasad dotowania rodzinnych ogrodów działkowych mogłaby prowadzić do finansowania infrastruktury poza granicami gminy oraz sytuacji, w której z efektów dotacji korzystaliby mieszkańcy innych gmin – wynika z informacji udzielonej przez wiceministra rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego.
Sprawa ma związek z poselską interpelacją Tadeusza Tomaszewskiego ws. zmian w ustawie o rodzinnych ogrodach działkowych. Do posła zgłosił się burmistrz Koła, który zwrócił uwagę, że obecne przepisy nie pozwalają gminom wspierać rodzinnych ogrodów działkowych, jeśli znajdują się one na terenie innej gminy, mimo że korzystają z nich przede wszystkim mieszkańcy danej gminy. W praktyce oznacza to, że samorząd nie może wesprzeć swoich mieszkańców tylko dlatego, że ogród, do którego należą, leży poza jego granicami administracyjnymi.
„Taka sytuacja występuje w gminie miejskiej Koło, gdzie spośród czterech ROD-ów tylko jeden mieści się w granicach administracyjnych miasta, a członkami wszystkich tych ogrodów są niemal w 100 proc. mieszkańcy Koła. Wiadomo, że samorząd sąsiedniej gminy nie będzie przekazywał dotacji, gdyż ogrody nie są użytkowane przez członków ich wspólnoty samorządowej” – wyjaśnił poseł.
Burmistrz Koła, chcąc wesprzeć mieszkańców, zaproponował zmianę przepisów w taki sposób, by „stowarzyszenie ogrodowe, prowadzące ROD na obszarze danej gminy lub którego członkiem jest chociażby jedna osoba zamieszkująca na terenie innej gminy” mogło otrzymywać dotację celową z budżetu tych gmin.
Zdaniem Tomasza Lewandowskiego, wiceministra rozwoju i technologii, obecne przepisy słusznie ograniczają możliwość finansowania ROD do terenu gminy, na którym znajduje się ogród. Powołując się na przepisy ustawy o samorządzie gminnym przypomniał, że władztwo gminy jest ograniczone tylko do jej granic, a działania na terenie innej gminy można podejmować tylko w drodze porozumień, np. poprzez utworzenie związku międzygminnego lub zawarcia porozumienia komunalnego.
Według wiceministra problemem przy zmianie przepisów byłaby możliwość zmiany użytkowników działek. Prawa do działki mogą zostać bowiem przeniesione na inną osobę, która może mieszkać w innej gminie. W efekcie gmina mogłaby sfinansować budowę lub modernizację infrastruktury w ogrodzie znajdującym się poza jej terenem, a po pewnym czasie jej mieszkańcy mogliby przestać korzystać z tego ROD.
„Proponowane zmiany mogłyby zatem prowadzić do sytuacji, w której gmina sfinansowałby budowę lub modernizację infrastruktury ogrodowej położonej na terenie innej gminy, celem wsparcia własnych mieszkańców, a wskutek zmian struktury stowarzyszenia wynikających z przeniesienia praw do działek, mieszkańcy gminy udzielającej dotacji celowej nie korzystaliby z efektów tej dotacji” – wyjaśnił Lewandowski.
Zdaniem wiceministra niecelowe jest też proponowane przez burmistrza uzależnienie dopuszczalności udzielenia dotacji od miejsca zamieszkania jednej osoby.
„Co więcej, mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której jedno stowarzyszenie ogrodowe otrzymywałoby dotacje od wielu gmin, jeżeli w ramach jednego ROD prawa do działek przysługiwałyby osobom mającym miejsce zamieszkania w różnych gminach” – dodał wiceminister.
Po przedstawieniu argumentów wiceminister Tomasz Lewandowski przekazał, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie planuje zmian przepisów w tym zakresie.
mc/