FRPA to program ministerstwa infrastruktury, który wspiera samorządy w utrzymaniu lokalnego transportu; fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Posłowie PiS chcą pilnego zwołania posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury w związku z deficytem 260 mln zł w Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Liczymy na to, że usłyszymy rzetelne informacje na temat działań ministerstwa infrastruktury w tej sprawie - podkreślił poseł Rafał Weber.
Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA) to program ministerstwa infrastruktury, który wspiera samorządy w utrzymaniu lokalnego transportu, przeciwdziałając wykluczeniu komunikacyjnemu. Za wprowadzanie funduszu w życie, w 2019 roku odpowiadał ówczesny minister infrastruktury Andrzej Adamczyk (PiS).
Ogłoszone zostały już wyniki naboru do funduszu na 2026 rok, w którym do podziału było ponad 1 mld zł. Jednak jak dowiedział się „Dziennik Gazeta Prawna”, wnioski opiewały na 260 mln zł więcej niż pierwotny budżet. "Zabrakło pieniędzy przede wszystkim dla większych jednostek – powiatów, związków powiatowo-gminnych i województw. W obecnym systemie priorytet przy przydzielaniu pieniędzy mają bowiem gminy" - czytamy.
Według posła Adamczyka, który wprowadził fundusz w życie, polityka obecnego rządu w tej sprawie "doprowadzi do sytuacji, że część linii autobusowych zostanie zamkniętych". - Czym innym jest niezrozumiała polityka polegająca na tym, że preferuje się dofinansowanie przewozów autobusowych organizowanych przez samorządy gminne, natomiast kompletnie nie dofinansowuje się albo w bardzo małym zakresie, przewozy na poziomie powiatów, czy na poziomie województw. To według ekspertów przewozy w ramach sieci powiatowej są bardziej wydajne i bardziej oczekiwane - argumentował Adamczyk.
- 260 milionów złotych, tyle zabrakło do dofinansowania przewozów autobusowych, do wsparcia tych samorządów, które złożyły wnioski w naborze organizowanym przez rząd, poprzez wojewodów. 260 milionów, o których minister, wiceminister infrastruktury mówi, że w przeciągu miesiąca może te pieniądze się znajdą. Ale to jest nic innego jak jakieś fantasmagorie, bo przecież minister powinien wiedzieć, że jeżeli będzie miał większą pulę środków finansowych, to musi iść za tym zmiana ustawy. A w ciągu miesiąca tej zmiany ustawy nie przeprowadzi - zauważył poseł PiS.
Zdaniem posła PiS, byłego wiceministra infrastruktury Rafała Webera, obecne rozdysponowanie środków doprowadzi do sytuacji, w której samorządy będą rezygnowały z wcześniej funkcjonujących linii autobusowych. - Takie widmo wisi nad mieszkańcami naszej ojczyzny niemal w każdym województwie. Dlatego jako klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość składamy wniosek o pilne zwołanie posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury i przedstawienie przez ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka informacji w jaki sposób obecny rząd chce zaradzić temu problemowi - zapowiedział Weber.
- Liczymy, że jeszcze na piątkowym posiedzeniu Sejmu zostanie przedstawiona rzetelna informacja i politykom, i posłom z komisji infrastruktury, ale przede wszystkim samorządowcom, którzy oczekują na te środki finansowe - dodał.
Przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury Mirosław Suchoń (Polska 2050) poinformował PAP, że nie zapoznał się jeszcze z wnioskiem posłów PiS. Zapowiedział, że po analizie wniosku zdecyduje, kiedy zwołać posiedzenie. Jednocześnie podkreślił, że podczas obecnego posiedzenia Sejmu, które zakończy się w piątek, komisja zbierze się co najmniej trzykrotnie i dodatkowo będą pracować podkomisje.(PAP)
sza/ mam/