Fot. PAP/Radek Pietruszka
Prawie trzy czwarte urzędników samorządowych uważa, że mieszkańcy powinni uczestniczyć w podejmowaniu kluczowych decyzji w gminie – wynika z raportu Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego. Jednocześnie 44 proc. urzędników jest zdania, że brak aktywności mieszkańców stanowi jedną z największych trudności w zarządzaniu gminą.
W najnowszej analizie NIST przedstawił wyniki ankiety przeprowadzonej na grupie ponad 8,6 tys. urzędników samorządowych. Autorzy badania poprosili samorządowców o ocenę aktywności mieszkańców oraz ich rolę w podejmowaniu decyzji dotyczących spraw lokalnych.
Z raportu wynika, że urzędnicy stosunkowo dobrze oceniają aktywność mieszkańców. Pozytywną ocenę aktywności („raczej dobrze” lub „zdecydowanie dobrze”) wskazał niemal co drugi respondent (49 proc.), natomiast ocenę negatywną („raczej źle” lub „zdecydowanie źle”) – co trzeci (31 proc.).
Jednocześnie znaczna część badanych (44 proc.) zgodziła się ze stwierdzeniem, że bierność obywateli i brak zainteresowania sprawami publicznymi stanowią jedną z największych trudności w bieżącym zarządzaniu gminą. Odmienne zdanie wyraziło 36 proc. badanych, nie uznając bierności mieszkańców za trudność.
Krytyczne oceny częściej formułowali urzędnicy bezpośrednio związani z partycypacją społeczną i współpracą z organizacjami pozarządowymi bądź rewitalizacją niż pracownicy działów technicznych, co – zdaniem autorek raportu – może wynikać z ich większej znajomości praktycznych wyzwań związanych z angażowaniem obywateli.
Badanie wskazuje także na stosunkowo wysokie poparcie wśród urzędników dla idei partycypacji społecznej. Większość respondentów (72 proc.) uznało, że mieszkańcy powinni bezpośrednio uczestniczyć w podejmowaniu kluczowych decyzji dotyczących gminy. Jednocześnie odpowiedzi urzędników wskazują na pewną rozbieżność między akceptacją dla samej idei partycypacji a oceną przygotowania mieszkańców do udziału w procesach decyzyjnych. Nieco ponad połowa badanych (52 proc.) wyraziła opinię, że mieszkańcy nie dysponują wystarczającą wiedzą, aby decydować o sprawach publicznych. Obawy respondentów częściej odnosiły się do kompetencji merytorycznych uczestników niż do potencjalnych trudności z organizacją procesów czy do ryzyka wystąpienia konfliktów.
Raport wskazuje również, że postawy urzędników wobec partycypacji społecznej nie są prostą konsekwencją oceny poziomu aktywności mieszkańców. Większe znaczenie ma sposób postrzegania bierności obywatelskiej – respondenci, którzy uznawali ją za istotny problem, częściej deklarowali poparcie dla rozwijania mechanizmów partycypacyjnych, niezależnie od oceny bieżącego poziomu zaangażowania mieszkańców. Analiza podkreśla także znaczenie kontekstu instytucjonalnego. Urzędnicy, którzy dostrzegają angażowanie mieszkańców przez władze lokalne, częściej sami popierają model zarządzania oparty na współpracy i dialogu.
W podsumowaniu autorki podkreślają, że rozwój partycypacji społecznej wymaga uwzględnienia nie tylko aktywności mieszkańców, ale także kształtowania warunków instytucjonalnych sprzyjających współpracy z obywatelami. Obejmują one sposób organizacji i działania administracji samorządowej, kulturę organizacyjną urzędów oraz nastawienie władz lokalnych do dialogu z mieszkańcami.
mp/