Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski; fot. PAP/Albert Zawada
Przeciwnicy Aleksandra Miszalskiego (PO) złożyli w środę w Krajowym Biurze Wyborczym Delegaturze w Krakowie wniosek, podpisany przez niemal 134 tys. mieszkańców, o organizację referendum odwołującego polityka z urzędu prezydenta miasta. KBW ma 30 dni na weryfikację podpisów.
Wniosek referendalny dotyczy nie tylko odwołania prezydenta miasta, ale i całej Rady Miasta Krakowa. Inicjatorzy referendum szacują, że komisarz wyborczy zarządzi je na 17 lub 24 maja.
Aby komisarz wyborczy wydał postanowienie o przeprowadzeniu referendum, pod wnioskiem referendalnym poprawnych musi być co najmniej 58 355 podpisów, czyli 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa. Komitet referendalny, przy wsparciu politycznych przeciwników KO, zebrał ponad dwa razy więcej podpisów niż wymagane minimum i zakończył zbiórkę przed czasem – po 43 dniach, a – zgodnie z prawem – miał na to 60 dni.
„Kraków chce zmian. Kraków dąży do zmian. Kraków oczekuje, że te zmiany nastąpią szybciej i dlatego te podpisy tak szybko zebrano” – powiedział na konferencji prasowej w środę jeden z organizatorów zbiórki, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman.
Wyraził nadzieję, że najbliższa wiosna będzie w Krakowie „wiosną zmian” i że po odwołaniu prezydenta Miszalskiego premier Donald Tusk „powoła merytoryczną osobę na stanowisko komisarza miasta; a potem odbędą się wybory i mieszkańcy w swej zbiorowej mądrości wybiorą dobrego gospodarza na kolejne lata”.
Jak poinformowała PAP dyrektor KBW w Krakowie Barbara Golanko, do 30 dni od złożenia wniosku Komisarz Wyborczy I w Krakowie wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum lub o odrzuceniu wniosku inicjatora. Referendum powinno się odbyć w terminie do 50 dni od daty publikacji postanowienia o przeprowadzeniu referendum - o ile taka zapadnie decyzja - w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego.
Dyrektor dodała, że KBW nie będzie podawać cząstkowych danych dotyczących stanu weryfikacji podpisów, liczby i rodzajach błędów. Aby referendum było ważne, frekwencja musi wynosić nie mniej niż 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze odwoływanego organu. W przypadku prezydenta liczba ta wynosi 158 555 wyborców (w głosowaniu 21 kwietnia 2024 r. w II turze wyborów prezydenta Krakowa wzięło udział 264 257 osób, które oddały głosy na kartach ważnych).
W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792 wyborców (w głosowaniu 7 kwietnia 2024 r. w wyborach Rady Miasta Krakowa wzięło udział 299 652 osób, które oddały głosy na kartach ważnych).
Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.
Zdaniem Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego krytyków rodzajem „dogrywki” do ostatnich wyborów samorządowych. W styczniu odpierając zarzuty przeciwników mówił m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.
21 kwietnia 2024 r. Miszalski w II turze wyborów uzyskał ponad 51 proc. poparcia i wygrał z radnym, przedsiębiorcą, aktywistą i byłym posłem PO Łukaszem Gibałą, którego poparło prawie 49 proc. głosujących.
Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą.
bko/ mam/