Gmina Skoczów nie zamierza kupować kolejnych metalowych kontenerów mieszkalnych. Woli postawić murowany budynek, który pomieści więcej mieszkańców - informuje "Dziennik Zachodni". Małe blaszaki przydadzą się w sytuacjach awaryjnych: przy okazji eksmisji czy wypadków losowych.
Do kontenera pani Urszula wprowadziła się wiosną. Schludny pokoik dzieli z leciwą suką Daisy i Kocicą, znalezioną w śmietniku. W oknie wisi firanka, na stole wazon z kwiatkami. - To nie jest prawdziwy dom - mówi pani Ula. Bardziej przypomina jej letniskowy. - Przyjeżdżali tu ludzie i pytali, gdzie coś takiego można kupić, bo chcą postawić na działce - opowiada.
Martwi się, co będzie zimą, bo lokal jest ogrzewany prądem. Jest na liście oczekujących na mieszkanie. Modli się, żeby jak najszybciej móc wynieść się z kontenera.
Cztery kontenery, będące dachem dla polskich żołnierzy podczas zagranicznych misji, stanęły przy ul. Dolny Bór w Skoczowie w grudniu zeszłego roku. Gmina wyłożyła na nie nieco ponad 100 tysięcy złotych, dodatkowe 24 tysiące poszło na wspólny, solidny dach. Trzeba go było wykonać, bo jeszcze w trakcie montażu na ścianach i suficie zaczęły pojawiać się zacieki.
Ustawione ciasno obok siebie kontenery wyglądają jak jeden budynek. Do drzwi wejściowych prowadzą trzy stopnie. Każdy lokal ma 15 m kw. powierzchni. Mieszkanko składa się z pokoju z aneksem kuchennym, przedpokoju oraz łazienki, jedynie z umywalką i muszlą klozetową. Mogą w nim mieszkać najwyżej dwie osoby. To niewiele. A mieszkań socjalnych w Skoczowie brakuje i to bardzo.
Na taki lokal czeka się nawet sześć lat, zaś lista potrzebujących liczy przeszło pół setki rodzin. I wcale nie maleje. Wśród oczekujących są osoby tułające się po klatkach schodowych. Gmina nie może im zapewnić miejsca w noclegowni, bo jej nie ma. Stąd koncepcja blaszanych kontenerów, która wzbudziła wiele kontrowersji. Jak zaznacza zastępca burmistrza miasta Piotr Rucki, od początku zakładano, że będzie to rozwiązanie doraźne.
- Myśleliśmy o przeznaczeniu tych kontenerów na różne cele awaryjne. Na przykład schronienie dla osób, które ucierpiały w pożarze - wyjaśnia.
Gmina Skoczów nie zamierza kupować kolejnych metalowych kontenerów mieszkalnych. Woli postawić murowany budynek, który pomieści więcej mieszkańców - informuje "Dziennik Zachodni". Małe blaszaki przydadzą się w sytuacjach awaryjnych: przy okazji eksmisji czy wypadków losowych.
Do kontenera pani Urszula wprowadziła się wiosną. Schludny pokoik dzieli z leciwą suką Daisy i Kocicą, znalezioną w śmietniku. W oknie wisi firanka, na stole wazon z kwiatkami. - To nie jest prawdziwy dom - mówi pani Ula. Bardziej przypomina jej letniskowy. - Przyjeżdżali tu ludzie i pytali, gdzie coś takiego można kupić, bo chcą postawić na działce - opowiada.
Martwi się, co będzie zimą, bo lokal jest ogrzewany prądem. Jest na liście oczekujących na mieszkanie. Modli się, żeby jak najszybciej móc wynieść się z kontenera.
Cztery kontenery, będące dachem dla polskich żołnierzy podczas zagranicznych misji, stanęły przy ul. Dolny Bór w Skoczowie w grudniu zeszłego roku. Gmina wyłożyła na nie nieco ponad 100 tysięcy złotych, dodatkowe 24 tysiące poszło na wspólny, solidny dach. Trzeba go było wykonać, bo jeszcze w trakcie montażu na ścianach i suficie zaczęły pojawiać się zacieki.
Ustawione ciasno obok siebie kontenery wyglądają jak jeden budynek. Do drzwi wejściowych prowadzą trzy stopnie. Każdy lokal ma 15 m kw. powierzchni. Mieszkanko składa się z pokoju z aneksem kuchennym, przedpokoju oraz łazienki, jedynie z umywalką i muszlą klozetową. Mogą w nim mieszkać najwyżej dwie osoby. To niewiele. A mieszkań socjalnych w Skoczowie brakuje i to bardzo.
Na taki lokal czeka się nawet sześć lat, zaś lista potrzebujących liczy przeszło pół setki rodzin. I wcale nie maleje. Wśród oczekujących są osoby tułające się po klatkach schodowych. Gmina nie może im zapewnić miejsca w noclegowni, bo jej nie ma. Stąd koncepcja blaszanych kontenerów, która wzbudziła wiele kontrowersji. Jak zaznacza zastępca burmistrza miasta Piotr Rucki, od początku zakładano, że będzie to rozwiązanie doraźne.
- Myśleliśmy o przeznaczeniu tych kontenerów na różne cele awaryjne. Na przykład schronienie dla osób, które ucierpiały w pożarze - wyjaśnia.
Nie przeocz tego, co najważniejsze – zapraszamy do bezpłatnej subskrypcji newslettera, wysyłanego od poniedziałku do piątku przez redakcję Serwisu Samorządowego PAP. Łatwy przegląd informacji i bezpośredni dostęp do strony samorzad.pap.pl.