fot. PAP/ Piotr Polak
Ministra edukacji Barbara Nowacka przekazała we wtorek, iż zakłada, że decyzja ws. obowiązkowej edukacji zdrowotnej zapadnie do końca marca, by dyrektorzy szkół mogli zatrudnić nauczycieli, a ci mieli czas się przygotować. Dodała, że potrzebny jest „kompromis” dotyczący komponentu zdrowia seksualnego.
Edukacja zdrowotna zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie. W tym roku szkolnym przedmiot - wbrew pierwotnym zapowiedziom resortu edukacji - jest nieobowiązkowy.
O powrót do pomysłu, by przedmiot jednak był obowiązkowy, zapytano Nowacką we wtorek w Polsat News. Ministra poinformowała, że decyzja musi zapaść do końca marca, tak, żeby „nauczyciele mogli się też przygotować, żeby dyrektorzy szkół mogli zatrudniać nauczycieli”.
Zaznaczyła jednocześnie, że jest „bardzo otwarta na wszystkie rozwiązania” i rozmawia z rodzicami, nauczycielami, młodzieżą i środowiskami medycznymi.
Dopytana, czy decyzja zapadnie do końca marca, odparła: „tak zakładam, że do końca marca, po prostu musimy ją podjąć”.
Nowacka przekazała, że jeśli chodzi o kwestię wyłączenia komponentu zdrowia seksualnego, jako obowiązkowego, jest to „duży znak zapytania, w jaki sposób zapewnić spokój, a dać jak najwięcej możliwej wiedzy”. - Mam zaawansowane rozmowy z organizacjami pozarządowymi, które też nas bardzo wspierały, czyli przede wszystkim SOS dla Edukacji. Wiemy, że potrzebny jest jakiś kompromis, ale to powinien być taki kompromis, w którym zyskują dzieci - i zyskują potrzebną wiedzę - podkreśliła szefowa MEN.
Jednocześnie dodała, że zdrowie seksualne „to przecież element naszego zdrowia”.
O wprowadzenie w szkołach obowiązkowej edukacji zdrowotnej zaapelowała do premiera Donalda Tuska koalicja SOS dla Edukacji. W piątek poinformowała, że w Kancelarii Premiera złożyła w tej sprawie apel podpisany przez ponad 40 organizacji. Zaproponowała jednocześnie kompromis - nieobowiązkowy udział w zajęciach edukacji seksualnej.
Edukacja zdrowotna nauczana jest w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).
Rodzic, który nie chciał, by jego dziecko uczestniczyło w zajęciach z edukacji zdrowotnej, musiał złożyć pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły. Uczeń pełnoletni musiał ją złożyć sam.
pak/ mark/