W dłuższej perspektywie przy tak silnej depopulacji nie utrzymamy 2,5 tys. gmin w dotychczasowym kształcie. Te gminy muszą się zmieniać, ale zmiana niekoniecznie musi polegać na likwidacji – uważa prof. Paweł Swianiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego. Jego zdaniem należy stworzyć specjalne instrumenty wsparcia dla najmniejszych gmin, które pozwolą na efektywną współpracę.
Podczas XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach dyrektor NIST odniósł się do słów szefa Rady Fiskalnej dr Sławomira Dudka, który stwierdził, że w obliczu zmian demograficznych „Polski nie stać na 2,5 tys. gmin” i konieczna będzie ich konsolidacja.
Zdaniem prof. Swianiewicza, zmiany demograficznie niekoniecznie muszą zakładać likwidację gmin.
„Ja się zgadzam z panem dr Dudkiem, że w dłuższej perspektywie przy tak silnej depopulacji takich gmin jakie mamy w tej chwili nie utrzymamy w liczbie 2,5 tys. Te gminy muszą się zmieniać, ale zmiana niekoniecznie musi polegać na likwidacji” – powiedział szef NIST.
Wyjaśnił, że kolejna reforma samorządowa i konsolidacja gmin mogłyby się spotkać z oporem społecznym.
„Zwracam uwagę, że po pierwsze reforma polegająca na zmniejszaniu liczby gmin będzie szalenie trudna politycznie, będzie budziła bardzo silny opór, bardzo liczne protesty i nie bardzo widzę w perspektywie rządu, który byłby gotów zaryzykować taką zmianę ryzykować takie protesty” – powiedział profesor.
Dodatkowo zdaniem dyrektora NIST w małych gminach mieszkańcy są bardziej zadowoleni z funkcjonowania lokalnych władz, które mogą być blisko ludzi.
„Są liczne badania, które wskazują, że ludzie w mniejszych gminach są bardziej zadowoleni z funkcjonowania władz lokalnych, bardziej im ufają. To jest bardzo ważny aspekt. Samorząd nie jest tylko maszynką do wykonywania zadań publicznych – jest również ważną instytucją demokratycznego państwa” – powiedział profesor.
Zdaniem dyrektora NIST w związku z depopulacją należy stworzyć specjalne instrumenty wsparcia dla najmniejszych gmin, które pozwolą na efektywną współpracę.
„Są możliwe różne rozwiązania, np. polegające na tym, żeby niektóre powiaty przejmowały niektóre zadania gmin. (…) Niektóre gminy, te które nie będą w stanie wykonywać niektórych zadań, mogą oddawać te zadania, ale nie muszą ulegać likwidacji, co by wywoływało konflikty społeczne, co by wywoływało opór i miało różne negatywne konsekwencje. A więc te gminy mogą pozostać z węższym zakresem zadań tych, które będą w stanie wykonywać samodzielnie. Trzeba się pogodzić, że nie wszystkie gminy muszą mieć ten sam zakres zadań. Musimy dopuścić coś co jest określane mianem „asymetrycznej decentralizacji”” – wyjaśnił Paweł Swianiewicz.
Odnosząc się do kwestii finansów JST szef NIST zwrócił uwagę, że sposobem wsparcia najsłabszych i najszybciej wyludniających się gmin powinny być prawidłowo skonstruowane determinanty potrzeb wydatkowych.
„One pojawiają się w ustawie [o dochodach JST – red.], ale w naszym przekonaniu (…) te determinanty nie zostały prawidłowo skonstruowane. (…) Na przykład, obecne determinanty w ogóle nie wskazują obecnych potrzeb wydatkowych samorządów o bardzo rozproszonej siedzi osadniczej i małej gęstości zaludnienia. (…) Nie są także w wystarczający sposób uwzględnione zmienne o charakterze demograficznym” – powiedział profesor.
mc/ mp/