Fot. PAP/Adam Warżawa
Prezydent Wałbrzycha ruszył na wyprawę rowerową do Świnoujścia, burmistrz Cieszyna zachwala Puck, a burmistrz Turka - Łódź. Gdzie wybrali się samorządowcy na urlop?
Sezon urlopowy powoli dobiega końca. Wielu samorządowców wakacje postanowiło spędzić w Polsce. Szczególną popularnością cieszą się nie tylko nadmorskie kurorty, ale również górskie szlaki i trasy rowerowe.
Romuald Antosik, burmistrz Turka, wakacje spędził w oddalonej o blisko 100 kilometrów Łodzi. "Pałac Scheiblera – (…) zachowane historyczne wnętrza. Tam kręcono m.in. Ziemię Obiecaną, Vabank, Stawka większa niż życie. Muzeum kinematografii – warto zobaczyć, choćby ze względu na sprzęt filmowy no i... świat bajek, które tam robiono (…)” – pisze na swoim profilu.
Roman Ptak, burmistrz miasta i gminy Niepołomnice, letni wypoczynek spędził na południu Polski. Pierwszym celem burmistrza był Beskid Żywiecki, gdzie wraz z żoną wędrował po górzystym terenie Karpat. "Chwilami można się przyjemnie zmęczyć przy podejściach, ale widoki wszystko rekompensują” - wskazuje. Dalszą część wypoczynku burmistrz przeznaczył na aktywny wypoczynek nad Dunajcem. Jak czytamy na profilu włodarza, przemierzył on trasę rowerową z Niedzicy do Czorsztyna.
Aktywny wypoczynek wybrał także Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha. Planem urlopowym prezydenta była wyprawa rowerowa z Wałbrzycha do Świnoujścia. ,,(…) jedziemy szlakiem rowerowym Odra-Nysa, który zaczyna się u źródeł Nysy Łużyckiej w Czechach. Potem styk trzech granic koło Bogatyni i Zittau, a następnie jazda na północ wzdłuż polsko-niemieckiej granicy aż nad morze, do Świnoujścia, gdzie dojedziemy w niedzielę” - napisał w mediach społecznościowych. Trwającą 5 dni wyprawę prezydent relacjonował na swoim profilu, regularnie promując lokalne miejscowości.
Do wypoczynku w górach zachęca ponadto burmistrz Pieszyc Dorota Konieczna Enozel. Szczególną uwagę zwraca na Góry Sowie, najstarsze pasmo Sudetów w Europie. "Jest to bardzo dobre miejsce do krótkich wędrówek również z dziećmi, ponieważ trasy nie są bardzo wymagające a są piękne i malownicze. Oprócz tego okolica jest bardzo ciekawa, jest tu wiele zamków, jak Zamek Grodno czy Zamek Książ (…). Warto również wejść na wieżę widokową na Wielkiej Sowie, z której widać nie tylko całą okolicę, ale również Śnieżkę i Góry Stołowe” - zachwala.
Mimo kapryśnej pogody, wielu samorządowców postanowiło spędzić swój urlop nad polskim morzem. Tomasz Kiliński, burmistrz Nowej Rudy, regenerował siły w Świnoujściu. Jednak nawet podczas zasłużonego wypoczynku włodarz pozostawał myślami w Nowej Rudzie.
"Kilka dni, żeby naładować akumulatory po niezwykle intensywnych trzech miesiącach. Uwielbiam tą pracę, misję i służbę. Kocham Nową Rudę. W ostatnim czasie wykreowaliśmy i kreujemy inwestycje warte 70 mln zł. Nie zatrzymujemy się, rozwijamy i zmieniamy Nową Rudę. A Świnoujście pamiętam sprzed 40 lat, kiedy z rodzicami bywałem w ośrodku KWK Nowa Ruda” - napisał.
Nad polskim morzem wakacje spędziły też burmistrz Zawichostu Katarzyna Kondziołka oraz wójt gminy Pokój Barbara Zając.
Polskie morze wybrała również burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz. W ramach współpracy odwiedziła nadmorskie miasto Puck, gdzie uczestniczyła w otwarciu nowego portu. Jak wskazała, nowa przystań może ściągnąć kolejnych turystów. "Myślę, że to świetne miejsce na to, by uprawiać sporty wodne, zarówno kitesurfing jak i windsurfing”. Podczas rozmowy podkreśliła walory turystyczne zarówno Pucka, jak i Cieszyna.
"W związku z tym, że jestem absolutnie zakochana w Pucku, dla mnie jest to Cieszyn na północy Polski – miasteczko urokliwe, nieduże, 15-minutowe. Nad morzem mamy zwiedzone wszystkie atrakcje, a do Pucka jeździmy dość często. (…) Jesteśmy bardzo dobrze przyjmowani i z tego co widzę, wielu mieszkańców spędza tu urlop”. Dodała, że położony na południu Polski Cieszyn także jest miejscem chętnie odwiedzanym przez samorządowców.
"Często mamy tu gości. Pan prezydent Wodziaławia Śląskiego Mieczysław Kieca był u nas, był też pan wiceprezydent Częstochowy. Nawet w najbliższy piątek będziemy mieli zjazd sekretarzy ze Śląskiego Związku Gmin i Powiatów”. Jak podkreśliła, wielu samorządowców w ten sposób odpoczywa. Dzięki wizytom w małych miejscowościach inspirują się wzajemnie i szukają rozwiązań dla lepszego rozwoju regionów.
Burmistrz Cieszyna wskazała również, co robić, by wypoczynek w kraju był udany i w pełni satysfakcjonujący. "Na pewno bym radziła, żebyśmy jednak Polskę zwiedzali. Bo Polska ma wiele ciekawych miejsc i myślę, że warto się skupić na miejscach nieoczywistych. Zamiast jechać do centrum miasta, warto spróbować niewielkich miejscowości i pozytywnego nastawienia. Myślę, że warto w Polsce zostać i zwiedzić nasze tereny. Bo wszyscy samorządowcy starają się, aby miejsca, w których żyjemy były nie tylko atrakcyjne dla naszych mieszkańców, ale również promowały naszą historię. Tak jak w mieście Cieszyn. Myślę, że nawet kilkukrotne odwiedzenie Cieszyna powoduje, że ciągle coś nowego odkrywamy. Bo rzeczywiście tych miejsc jest dużo i warto się nastawić na takie otwarcie” - podsumowała.
mc/ aba/