Starosta powiatu bartoszyckiego Elżbieta Zabłocka, fot. PAP/Adam Warżawa
Warmińsko-mazurscy samorządowcy są zaniepokojeni tym, że prezydent nie podpisał ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. Tu nie ma szyldów partyjnych, wszyscy mówimy jednym głosem – podkreśliła w piątek starosta bartoszycka Elżbieta Zabłocka.
Przedstawiciele gmin i powiatów położonych blisko granicy z obwodem królewieckim Federacji Rosyjskiej zorganizowali w piątek konferencję prasową w przygranicznych Bartoszycach. Podkreślali, że decyzją prezydenta Karola Nawrockiego zaniepokojeni są również mieszkańcy tych terenów. Dlatego apelowali, żeby nie blokował tego programu.
„Program SAFE to była dla nas ogromna szansa na to, że będziemy czuli się bezpieczni, bo nasza jednostka będzie doposażona. Nasze wojsko, nasza policja, nasza straż graniczna będą miały realne możliwości rozwoju. Niestety, tak się nie stało. Panie prezydencie, uważaliśmy, że jest pan prezydentem wszystkich Polaków, okazało się inaczej” – powiedziała starosta bartoszycka Elżbieta Zabłocka. Zaznaczyła, że samorządowcy spotkali się „ponad podziałami”, bo tereny przygranicze potrzebują SAFE. „Tu nie ma szyldów partyjnych, wszyscy mówimy jednym głosem” – podkreśliła.
Uczestniczący w konferencji wicewojewoda warmińsko-mazurski Mateusz Szauer (KO) zapewnił, że rząd poradzi sobie z programem SAFE, ale zaznaczył, że w tej sprawie liczy się czas. „Dziś Ukraińcy bronią granic Europy i każdy dzień obrony przed Rosją to dla nas czas na dozbrojenie. Wykorzystajmy ten czas jak najlepiej potrafimy” - mówił.
Szauer zauważył, że prezydenckie orędzie zostało wygłoszone w rocznicę wstąpienia Polski do NATO. Jak ocenił, w tak symbolicznym dniu prezydent jawnie wystąpił przeciwko bezpieczeństwu kraju. „To już nie jest weto, to pewnego rodzaju zdrada. Na pewno zdrada mieszkańców Warmii i Mazur, terenów przygranicznych, którzy chcą tutaj czuć się bezpiecznie” - stwierdził.
W jego ocenie prezydent Nawrocki poświęca bezpieczeństwo mieszkańcom Polski i regionu dla politycznych gierek. „W imieniu (...) Warmii i Mazur, wszystkich mieszkańców naszego województwa, apelujemy o opanowanie, bo to jest program, którego potrzebuje nie tylko nasze wojsko, ale również infrastruktura, nasze służby, policja, straż graniczna” – wyliczał wicewojewoda.
Burmistrz Bartoszyc Wiesław Kurach mówił, jak ważne są pieniądze z programu SAFE dla bezpieczeństwa terenów przygranicznych. „Wierzymy, że te pieniądze trafią do wojska, bo powinniśmy wznieść się ponad podziałami, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo naszego kraju” - dodał.
Burmistrz Górowa Iławeckiego Jacek Kostka podkreślał, że mówi w imieniu mieszkańców, którzy z okien swoich domów widzą granicę z Rosją. „Panie prezydencie, prosimy podpisać program SAFE. Panie Glapiński, prosimy wypłacić pieniądze, bo bezpieczeństwo moich mieszkańców jest warte każdych pieniędzy. Wolę, żeby moje dzieci spłacały kredyt i płaciły odsetki niż płaciły krwią. Bądźmy razem, bądźmy jednym narodem” – stwierdził.
O swoim żalu z powodu decyzji prezydenta mówił też starosta braniewski Leszek Dziąg. „Przykro to skonstatować, ale to nie jest działanie na rzecz siły państwa, obronności państwa. To nie jest działanie, które kojarzy się z patriotyzmem” – powiedział.
Według wicestarosty bartoszyckiego Pawła Wójcika, samorządowcy z pogranicza wierzą, że pomimo ostatniej decyzji prezydenta, program SAFE wejdzie w życie. Zwracał uwagę, że dzisiaj sprzęt dla wojska można kupić „w normalnych, rozsądnych cenach”. „Jeżeli dojdzie do sytuacji skrajnie niebezpiecznych, a widzimy doskonale, co się dzieje na świecie, ten sprzęt, który potrzebujemy, aby być bezpieczni, będzie kilkunastokrotnie droższy i każde z państw będzie się o niego zabijało” - zauważył.
O zmianę decyzji i podpisanie ustawy apelował do prezydenta Nawrockiego również wiceburmistrz Bisztynka Zbigniew Drozdowski. Podkreślał, że wzrosło zaniepokojenie mieszkańców, którzy – jak ocenił - nie wiedzą, co będzie. „Tych pieniędzy potrzebujemy teraz, nie za rok, za dwa, za pięć. Doświadczenie Ukrainy pokazało, że musimy być zabezpieczeni” - mówił.
W czwartkowym orędziu prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej europejski mechanizm SAFE, która przewidywała utworzenie specjalnego funduszu zarządzanego przez BGK, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z programu.
W odpowiedzi na weto rząd, podczas nadzwyczajnego posiedzenia, przyjął w piątek uchwałę, na mocy której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna – to element zapowiadanego przez rząd „planu B” na wypadek weta, który zakłada przekierowanie pieniędzy z SAFE do istniejącego już Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ).(PAP)
mbo/ ugw/