Fot. PAP/Rafał Guz
Wydatki ponoszone w związku z dowozem dzieci do szkoły (tj. koszty wynajmu pojazdu oraz wynagrodzenie kierowcy), o ile można je jednoznacznie powiązać z realizowanym przez określoną szkołę procesem dydaktyczno-wychowawczym, mogą być pokryte z dotacji oświatowej – poinformował wiceminister edukacji Henryk Kiepura.
Odpowiedź ma związek z interpelacją posłanki Marty Stożek ws. kwalifikacji wydatków związanych z nieodpłatnym dowozem uczniów do publicznej szkoły niesamorządowej.
Posłanka powołała się w niej na opinię RIO w Krakowie, zgodnie z którą nie można opłacać dowozu dzieci do szkoły z dotacji oświatowej.
„Jednak w odpowiedzi na zapytanie radnej gminy Ministerstwo Edukacji Narodowej wskazało, że wydatkowanie środków na dowóz uczniów jest dopuszczalne, jeżeli przewiduje to statut szkoły. Zgodne stanowisko zajęła następnie RIO w Częstochowie, co potwierdziło słuszność przyjętej praktyki” – poinformowała posłanka powołując się na konkretną sytuację szkoły w Rozkochowie.
W odpowiedzi wiceminister edukacji Henryk Kiepura przekazał, że zdaniem MEN wydatki ponoszone na dowóz dzieci do szkoły mogą być pokryte z dotacji oświatowej.
„Ministerstwo Edukacji Narodowej od lat stoi na stanowisku, że wydatki ponoszone w związku z dowozem dzieci do szkoły (tj. koszty wynajmu pojazdu oraz wynagrodzenie kierowcy), o ile można je jednoznacznie powiązać z realizowanym przez określoną szkołę procesem dydaktyczno-wychowawczym, mogą być pokryte z ww. dotacji” – napisał wiceminister.
„Jeśli, na przykład, szkoła zostanie tak zorganizowana (stosowny zapis w statucie szkoły), że przyjmie na siebie obowiązek zapewnienia dowożenia uczniów z określonych miejsc na zajęcia edukacyjne oraz zapewnienia im w tym czasie opieki, to wydaje się możliwe finansowanie tego rodzaju wydatków bieżących ponoszonych w ramach wydatków związanych realizacją zadań szkoły w zakresie kształcenia, wychowania i opieki” – dodał wiceszef resortu.
Przy ocenie sytuacji zdaniem Kiepury ważne jest, czy szkoła niesamorządowa nie zastępuje gminy lub czy dubluje realizację ustawowych obowiązków gminy. Przypomniał, że gmina ma obowiązek dowozu uczniów do szkoły, jeśli droga dziecka przekracza 3 km w przypadku uczniów klas I-IV szkół podstawowych lub 4 km w przypadku uczniów klas V-VIII szkół podstawowych.
Wiceszef resortu zaznaczył, że stanowisko MEN „ma jedynie charakter opinii i nie stanowi wiążącej wykładni prawa”. Dodał jednak, że resort podejmie próbę doprecyzowania przepisów regulujących kwestię kwalifikacji wydatków związanych z nieodpłatnym dowozem uczniów.
mc/