Prezydent podpisał specustawę o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ASF. Z terenów zagrożonych wykupionych będzie 100 tysięcy świń
Wykup świń ze stref zagrożonych i przerób mięsa na konserwy, a następnie ich zakup przez instytucje państwowe - zakłada specustawa o rozwiązaniach związanych z wystąpieniem ASF, którą podpisał prezydent Andrzej Dudę.
Prezydent Andrzej Duda poinformował w niedzielę w Spale, że ustawa została przez niego podpisana w piątek, czyli tego samego dnia, w którym została bez poprawek uchwalona przez Senat.
"A że ma termin wejścia w życie z chwilą jej ogłoszenia, (...) jest możliwość, że ona wejdzie w życie już jutro, jeżeli jutro zostanie opublikowana" - zapowiedział prezydent.
Przedtem została uchwalona przez Sejm w trybie nadzwyczajnym, w ciągu jednego dnia. Poparły ją wszystkie kluby poselskie.
Ustawa zakłada wykup świń ze stref zagrożonych i przerób mięsa na konserwy, a następnie zakup tych produktów przez instytucje państwowe.
Afrykański pomór świń - choroba świń, która nasiliła się od końca czerwca tego roku - jest kłopotem przede wszystkim dla hodowców i przetwórców, dlatego rząd zaproponował szczególne rozwiązania.
Jak mówił senator sprawozdawca Tadeusz Romańczuk (PiS) przedstawiając sprawozdanie komisji rolnictwa chodzi o to, by jak najszybszej "zdjąć" nadwyżki mięsa wieprzowego ze stref zagrożenia. Znajduje się tam 150-180 tys. sztuk świń - dodał.
Ustawa ma pomóc rolnikom w sprzedaży zdrowych tuczników ze stref zagrożonych w związku z wystąpieniem ASF. Każda świnia, która zostanie zakupiona, będzie przebadana, ale jej mięso nie trafi bezpośrednio do handlu, lecz będzie przetworzone w temperaturze powyżej 120 stopni Celsjusza głównie na konserwy - tłumaczył Romańczuk.
Według resortu rolnictwa, rozwiązania zaproponowane w ustawie pozwolą na legalną sprzedaż tuczników do zakładów zatwierdzonych przez powiatowego lekarza weterynarii, a rolnicy otrzymają co najmniej średnią rynkową cenę z ich regionu.
Zakłady, które podejmą się produkcji konserw z mięsa świń ze stref z ograniczeniami, będą miały zagwarantowany ich wykup przez instytucje z sektora finansów publicznych.
"Celem ustawy jest przede wszystkim walka z ASF-em. Chodzi o to, że nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której rolnicy, producenci trzody chlewnej na tym terenie będą szukać nielegalnych źródeł zbycia tych świń, które przerastają" - powiedział wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki odpowiadając na liczne pytania senatorów.
Dodał, że taka sytuacja mogłaby doprowadzić do rozprzestrzenienia się choroby.
Wiceminister podkreślił, że konserwy produkowane będą ze zdrowych świń, ale przetwarzanie mięsa już w temperaturze 80 stopni Celsjusza likwiduje wirusa. Zakłady, które podejmą się produkcji konserw będą przerabiały mięso w 120 stopniach Celsjusza, co jest podwójną gwarancją bezpieczeństwa tej żywności. Poinformował, że planuje się skupienie 100 tys. sztuk świń.
Ocenił, że sprawa obecności wirusa ASF w Polsce jest poważna, a tak wielkiego zagrożenia w hodowli w Polsce jeszcze nie było. Nie jest to zagrożenia dla ludzi, ale dla przyszłości hodowli świń i całego przetwórstwa mięsa. Starty mogą być wielomiliardowe - powiedział wiceszef resortu rolnictwa.
Wyjaśnił, że źródła ostatnich kilku ognisk ASF nie są do końca znane, gdyż rolnicy nie chcieli ujawnić skąd nabyli prosięta, które zachorowały, udzielenia informacji odmawiali także handlarze prosiąt. Dlatego sprawa została skierowana do wyjaśnienia przez odpowiednie służby i te postępowanie jeszcze trwają.
Powodem zakażenia mogły być prosięta nieznanego pochodzenia lub przerobienie w jednym z gospodarstw zakażonego dzika - tłumaczył Bogucki. "Nie wykluczamy tego też, że był to sabotaż gospodarczy - celowy czy wynikający z niedbalstwa" - dodał.