Upomnieniem, naganą, pouczeniem, a nawet karą finansową do 36 tys. zł może się w przyszłości skończyć dla urzędnika zła i niezgodna z prawem decyzja
Upomnieniem, naganą, pouczeniem, a nawet karą finansową do 36 tys. zł może się w przyszłości skończyć dla urzędnika zła i niezgodna z prawem decyzja - donosi "Rzeczpospolita".
Ministerstwo Gospodarki skierowało do uzgodnień międzyresortowych projekt ustawy wprowadzający odpowiedzialność majątkową urzędników za błędy.
Jak wylicza "Rzeczpospolita" propozycji usprawnienia administracji jest kilka. Urzędy mają informować, jak pracują. Kilka razy do roku (np. co kwartał) w Internecie mają podawać, ile decyzji administracyjnych podjęły i ile z nich było wadliwych. Taka informacja ma doprowadzić do konkurowania urzędów między sobą, a konkurencja zawsze poprawia jakość.
Ponadto kierownicy urzędów będą zmuszeni badać powody wydawania wadliwych prawnie decyzji i wyciągać konsekwencje wobec urzędników, którzy źle pracują. Służyć temu mają wewnątrzadministracyjne postępowania wyjaśniające. Urzędnik, który podjął niezgodną z prawem decyzję, będzie co najmniej pouczony, przeszkolony, a niekiedy nawet poniesie konsekwencje służbowe. Ich waga zależy od charakteru błędu i jego skutków.
Wśród propozycji jest też osobista odpowiedzialność finansowa. Dotyczyć ma decyzji podjętych z rażącym naruszeniem prawa.
W projekcie zapisano, że postępowanie w takich sprawach ma się toczyć nie w administracji, ale przed sądem. Jeśli udowodnione zostanie, że do podjęcia takiej decyzji doszło z winy urzędnika, poniesie on odpowiedzialność finansową.
Agata Łukaszewicz
Źródło: Rzeczpospolita