Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Podczas spotkania z mieszkańcami poświęconego zmianom w systemie szkół gminy Kleczew (woj. wielkopolskie) burmistrz Mariusz Musiałowski zapowiedział referendum gminne w sprawie ich ewentualnej likwidacji.
Spotkanie z mieszkańcami zorganizowane zostało po tym, jak gmina zleciła zewnętrznej firmie przeprowadzenie audytu oświaty. Autorzy opublikowanego pod koniec sierpnia dokumentu zarekomendowali w nim zamknięcie dwóch lub trzech szkół z pięciu obecnie istniejących na terenie Kleczewa.
Burmistrz Mariusz Musiałowski już na wstępie czwartkowego spotkania zaznaczył, że wszelkie decyzje zapadną dopiero po przeprowadzeniu referendum, w którym mieszkańcy będą mogli wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie. „Chciałbym, żeby i rada, i burmistrz, żebyśmy mieli taki mocny mandat” – stwierdził. Referendum miałoby się odbyć jeszcze tej jesieni lub wiosną przyszłego roku.
Na razie nie wiadomo, jakie konkretne rozwiązania zostaną zaproponowane mieszkańcom pod głosowanie. Autorzy audytu zarekomendowali zamknięcie dwóch najmniejszych szkół w gminie zlokalizowanych w Koziegłowach i Złotkowie oraz ew. trzeciej, która jest w Sławoszewku; w innym wariancie placówka w Sławoszewku mogłaby zostać filią szkoły w Kleczewie.
Obecnie w dwóch najmniejszych szkołach uczy się po ok. 60 dzieci. Perspektywy demograficzne wskazują, że w najbliższych latach będą musiały tam być tworzone klasy zaledwie dwu- lub trzyosobowe. W ciągu zaledwie siedmiu ostatnich lat liczba urodzeń w gminie spadła o połowę – z poziomu ok. 120 dzieci do zaledwie ok. 60.
„Przyznam, że nieco mnie zaskoczyły wyniki tego audytu, ponieważ nie sądziłem, że te zmiany będą aż tak daleko szły” – ocenił Musiałowski.
Jak przewidywał, likwidacja jakiejś ze szkół wydaje się „nieunikniona”, ale jednocześnie nie wyobraża sobie zamknięcia wszystkich trzech placówek. Dodał, że ma pomysł na zagospodarowanie tylko jednego budynku; mógłby w nim powstać dom pomocy społecznej.
Burmistrz Kleczewa powiedział, że nie wyobraża sobie twardego „nie” ze strony mieszkańców w referendum. Podczas czwartkowego spotkania mieszkańcy byli jednak krytycznie nastawieni do pomysłu likwidacji szkół. Podkreślali wysoki poziom nauczania w placówkach i ich wagę dla lokalnej społeczności.
„Będziemy walczyć jako rodzice, jako pedagodzy czy pracownicy szkoły. Będziemy stali murem za szkołą” – zapowiedziała mama jednego z uczniów szkoły w Koziegłowach.
Gmina Kleczew wydaje obecnie na oświatę ponad 33 mln zł rocznie. Samorząd przez lata należał do jednego z najbogatszych w kraju ze względu na wpływy z podatków od działającej na jego terenie kopalni węgla brunatnego. Od kilku lat trwa proces wygaszania wydobycia w regionie konińskim; odkrywki na terenie gminy Kleczew zostały już zamknięte, trwa ich rekultywacja. Władze gminy szacują, że w perspektywie najbliższych kilku lat dochody budżetu z tego powodu mogą spaść nawet o jedną piątą.
bsk/ mam/