fot. PAP/ Jakub Kaczmarczyk
Rzecznika Praw Dziecka ponownie zaapelowała do ministerstwa edukacji o przedstawienie informacji na temat analiz i ewentualnych prac mających na celu zmianę w dowożeniu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół. MEN jak na razie nie zajmuje stanowiska.
Już w lipcu 2025 roku Monika Horna-Cieślak zwróciła się do MEN z prośbą, by resort rozważył zmiany w przepisach Prawa oświatowego odnoszących się do kwestii dowodu dzieci z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych.
„Analizując sprawy związane z przypadkami, w których gminy odmawiały dowozu dzieci moje szczególne zaniepokojenie wzbudził fakt, iż jedynie w nielicznych niemalże jednostkowych sprawach rodzice podejmowali procedurę odwoławczą” – pisała wówczas rzeczniczka
W jej ocenie powyższa sytuacja wynika z braku odpowiedniej wiedzy rodziców w tym zakresie. Rzeczniczka podniosła też, że obowiązujące obecnie uregulowania prawne nie nakładają na organy obowiązku informacyjnego.
„W mojej ocenie nie zagwarantowano tym samym rodzicom i opiekunom prawnym możliwości realizowania ich konstytucyjnego prawa do sądu” – podkreślała w lipcu Monika Horna-Cieślak
RPD zwróciła też uwagę na brak uregulowania odnoszącego się do wsparcia uczniów z niepełnosprawnościami skierowanymi na praktyczną naukę zawodu.
„W udzielonych mi odpowiedziach wskazywano, że żaden z bezwzględnie obowiązujących przepisów nie nakłada na Gminy obowiązku dowożenia niepełnosprawnych uczniów szkoły ponadpodstawowej na praktyki zawodowe” – pisała rzeczniczka w wystąpieniu do MEN.
Konieczność podjęcia zmian legislacyjnych w tym zakresie RPD argumentowała faktem, iż prawo do nauki stanowi jedno z konstytucyjnie gwarantowanych praw człowieka, a władze publiczne zobowiązane są wspierać funkcjonowanie osób niepełnoprawnych w życiu społecznym konieczne wydaje się podjęcie zmian mających na celu wsparcie tej grupy dzieci.
Do tej pory MEN nie odpowiedziało na wystąpienie rzeczniczki.
mo/