Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w poniedziałek uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o odwołanie burmistrza miasta Karola Sobczaka. Radni dwa lata z rzędu nie udzielili burmistrzowi wotum zaufania, co było powodem podjęcia tej uchwały.
- Jeśli w referendum mieszkańcy zdecydują, że dalej mam pełnić funkcję burmistrza, to następnego dnia wyciągnę do was rękę do współpracy - powiedział Sobczak zwracając się do radnych, którzy głosowali za uchwałą. Chwilę wcześniej zaproponował radnym, by zawiązali wspólnie z nim „Pakt dla Olecka", który miałby na celu współpracę na rzecz miasta.
Formalnym powodem podjęcia uchwały referendalnej był brak absolutorium dla burmistrza, którego radni nie udzielili mu dwa lata z rzędu.
Jednak podjęcie uchwały o przeprowadzenie referendum ws. odwołania burmistrza poprzedziła blisko 4 godzinna dyskusja, w której radni omawiali złe zarządzanie gminą.
Wytknęli burmistrzowi, że źle jest zorganizowany transport publiczny. Sołtys wsi Świdry powiedział, że do jego sołectwa latem przyjeżdża tylko jeden autobus, na dodatek o 6 rano. Gdy ktoś pojedzie nim do Olecka nie ma jak wrócić, bo powrotnego kursu już nie ma.
- Jak do lekarza mamy jechać? Jak wrócić? - pytała jedna z mieszkanek wsi Świdry. Sołtys zauważył, że jedyne wyjście to nocleg w mieście i wyjazd następnego dnia o 5 rano tym jedynym autobusem.
Sołtysi wskazywali też, że nie ma funduszu sołeckiego. Przez cały czas podnoszono, że gmina Olecko działa w oparciu o budżet ułożony przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a miasto jest tak zadłużone, że nawet Bank Gospodarstwa Krajowego odmówił wsparcia go pożyczką.
Radni wytknęli też burmistrzowi, że w urzędzie doszło do sfałszowania uchwały dotyczącej remontu ulicy Przemysłowej. Radni głosowali w uchwale o kwocie 13 mln zł na jej remont, a do obrotu prawnego została wprowadzona przez samorząd uchwała mówiąca o 23 mln zł. Prokuratura w Suwałkach stwierdziła, że doszło do zmiany treści uchwały ale z powodu braku ustalenia, kto tego dokonał, postępowanie umorzono.
- Czy my mamy sprawdzać każdą uchwałę słowo w słowo, czy to co głosujemy zgodne jest z tym, co wykazuje miasto? Tak ma wyglądać zaufanie? - pytała radna Małgorzata Sadkowska.
Jej kolega Mariusz Miłdun podkreślał, że brak wykrycia osoby odpowiedzialnej za zmianę treści uchwały nie zmienia faktu, że do tego czynu doszło. - To się włos na głowie jeży - podkreślił.
Burmistrza broniła część sołtysów i mieszkanki gminy. Jeden z przemawiających stwierdził, że skoro radni chcą referendum powinni je sfinansować z własnych diet. W odpowiedzi na to radni poinformowali, że gmina zapłaciła o wiele więcej, niż wyniesie koszt referendum, za nieprawne zwalnianie z pracy urzędników, co kosztowało samorząd ponad 1 mln zł zasądzonych odszkodowań.
Karol Sobczak w ostatnich wyborach startował z lokalnego komitetu „Jesteśmy samorządni".
Referendum w Olecku odbędzie się prawdopodobnie w październiku.
jwo/ mam/