Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Strona samorządowa KWRiST sprzeciwiła się planowanej przez resort edukacji likwidacji domów wczasów dziecięcych. Samorządowcy apelują do ministerstwa o ponowne rozpatrzenie decyzji, wskazując na potrzebę utrzymania placówek lub przynajmniej wydłużenia okresu ich wygaszania.
Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia Ministra Edukacji ws. niektórych publicznych placówek systemu oświaty. Zgodnie z regulacją od 1 stycznia 2027 r. przestaną funkcjonować domy wczasów dziecięcych, a jedynymi placówkami zapewniającymi opiekę i wychowanie uczniom w okresie pobierania nauki poza miejscem stałego zamieszkania będą bursy.
Zdaniem Grzegorza Cichego, burmistrza Proszowic i prezesa Unii Miasteczek Polskich, likwidacja domów wczasów dziecięcych to „nie do końca mądry pomysł”, który może dotknąć nawet 21 tys. dzieci. W czasie posiedzenia KWRiST zaapelował do resortu o ponowne przyjrzenie się sprawie.
„Zakończenie z rokiem szkolnym miałoby może jeszcze jakiś sens, natomiast w trakcie roku szkolnego, kiedy już są niektóre turnusy wykupione, naprawdę jest to niefortunna data i proszę o przemyślenie tej decyzji, a najlepiej wycofanie się z tego nie do końca mądrego pomysłu” – powiedział Cichy.
O zmianę terminu likwidacji domów wczasów dziecięcych zaapelował też Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich. Dodał, że powiaty już wcześniej przedstawiły ministerstwu edukacji pakiet rozwiązań w tej sprawie.
„Resort edukacji miał zastanowić się, czy jest w stanie przyjąć przynajmniej część tych postulatów, np. takich jak wydłużenie okresu wygaszania, bo wygaszenie z końcem tego roku jest co najmniej problematyczne, biorąc pod uwagę realia czasowe w jakich się znajdujemy” – przekazał Kubalski.
Domy wczasów dziecięcych to placówki, które w XX w. zostały zorganizowane dla dzieci i młodzieży, mieszkających na terenach o niekorzystnych warunkach ekologicznych, w których mogły okresowo pobierać naukę poza miejscem stałego zamieszkania. DWD prowadziły profilowane turnusy zdrowotne dla dzieci z wadami postawy, niedoborem wagi i wzrostu oraz ze schorzeniami reumatycznymi i schorzeniami górnych dróg oddechowych.
Zdaniem resortu edukacji, obecnie DWD „oferują głównie krótkie programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży szkolnej, połączone z różnymi formami spędzania czasu wolnego”, a ze względu na krótki pobyt dzieci, trwający zazwyczaj kilka dni, nie jest możliwe prowadzenie efektywnego procesu kształcenia.
mc/